PEDAGOGIUM WSPR. Studia licencjackie, uzupełniające studia magisterskie, studia podyplomowe

 

 

 

 

 

Zgodnie z art. 239 Ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym z dnia 27-07-2005 r. i art. 15a ustawy z dnia 04-02-1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904, z późn. zm.) Uczelni w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym przysługuje pierwszeństwo w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. Realizując ten zapis Pedagogium Wyższa Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie na niniejszej stronie (www.pedagogium.com.pl) publikuje wszystkie prace dyplomowe swoich studentów. Materiały publikowane na tej stronie chronione są prawem autorskim. W przypadku wykrycia naruszenia praw autorskich należy powyższy fakt zgłosić na adres rektorat@pedagogium.edu.pl.   

 

                                                       

 

           PEDAGOGIUM

 

             Wyższa Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie

 

 

 

 

             Ewelina Mróz

                

                                    Numer albumu 0330

 

 

Samoocena gimnazjalistek nieprzystosowanych

społecznie

 

 

 Self – evaluation of social maladjusted grammar – school girls

 

 

 

 

                                           Praca licencjacka

                                     na kierunku Pedagogika

            specjalności Resocjalizacja społecznie nieprzystosowanych

 

 

                   

 

 

 

                                                    Praca wykonana pod kierunkiem dr Tamary Zacharuk  

 

 

 

                                         

 

 

 

                                         Warszawa 2007    

 

 

                  

 

Oświadczenie promotora pracy

Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

 

 

………………………………….

(data)

………………………………………………………

(podpis promotora pracy dyplomowej)

 

 

 

 

 

 

Oświadczenie autora pracy

 

Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przeze mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami.

 

Oświadczam, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego lub stopnia naukowego w wyższej uczelni.

 

Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

 

 

…………………………………….

(data)

………………………………………........……

(podpis autora pracy dyplomowej)

 

 

 

 

 

 

 

                                                 Streszczenie

 

 

 

 

 

Tytuł pracy: Samoocena gimnazjalistek nieprzystosowanych społecznie.

 

Title: Self – evaluation of social maladjusted grammar – school girls.

 

 

 

 

Niniejsza praca jest próbą zbadania przez autorkę samooceny gimnazjalistek nieprzystosowanych społecznie w jednym z ostrołęckich gimnazjów.

Rozdziały z częścią metodologiczną pracy zostały poprzedzone teoretycznym ujęciem problemu zarówno samooceny jak i nieprzystosowania społecznego.

Autorka odwołuje się również do badań innych twórców zajmujących się zagadnieniem samooceny u osób nieprzystosowanych.

Wyrazem zapoznania się autorki z literaturą przedmiotu są badania własne, którym poświęciła rozdział IV niniejszej pracy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Słowa kluczowe: samoocena, samoświadomość, nieprzystosowanie społeczne, zachowanie antyspołeczne, patologia społeczna

 

Keywords: self – evaluation, self – knowledge, social maladjustment, antisocial behaviour, social pathology.

 

 

                                                     

 

 

 

SPIS TREŚCI

 

 

 

WSTĘP   ………………………………………………………………………………4

ROZDZIAŁ 1. Od świadomości do samoświadomości.      …………………………..5

1.1.  Badania nad samooceną osób nieprzystosowanych w świetle literatury przedmiotu                      ………………………………………………………………………5

1.2.  Dlaczego warto poznać siebie       ………………………………………………......8

1.2.1.      Świadomość i samoświadomość       …………………………………………….9

1.2.2.      Geneza kształtowania się świadomości siebie samego        ……………………...10

1.2.3.      Struktura pojęcia o sobie samym     ……………………………………………13

1.3.  Samoocena   ……………………………………………………………………..14

1.3.1.      Rodzaje samooceny   …………………………………………………………15

1.3.2.      Wpływ samooceny na funkcjonowanie jednostek        ………………………….16

1.3.3.      Czynniki kształtujące samoocenę      …………………………………………..19

1.3.4.      Mechanizmy podtrzymujące wysoką samoocenę       …………………………..21

ROZDZIAŁ 2. Nieprzystosowanie społeczne        ………………………………….23

2.1. Pojęcie nieprzystosowania społecznego      ……………………………………….23

2.2. Etiologia nieprzystosowania społecznego        ……………………………………..26

2.3. Przejawy społecznego nieprzystosowania       ……………………………………..32

ROZDZIAŁ 3. Metodologia badań    ……………………………………………….38

3.1. Przedmiot i cel badań     …………………………………………………………..38

3.2. Problemy i hipotezy badawcze      …………………………………………………38

3.3. Zmienne i ich wskaźniki      ………………………………………………………..40

3.4. Metody, techniki i narzędzia badawcze       ………………………………………..42

3.5. Organizacja, miejsce i przebieg badań      …………………………………………44

ROZDZIAŁ 4. Analiza badań własnych      …………………………………………46

4.1. Poziom samooceny a wiek badanych      …………………………………………..46

4.2. Poziom samooceny a posiadane rodzeństwo      …………………………………...47

4.3. Poziom samooceny a wykształcenie rodziców        ………………………………   47

4.4. Poziom samooceny a warunki materialne rodziny         …………………………….49

4.5. Poziom samooceny a wyniki w nauce      ………………………………………….50

4.6. Poziom samooceny a nieprzystosowanie społeczne        …………………………...51

ZAKOŃCZENIE    ………………..…………………………………………………55

BIBLIOGRAFIA  ……...……………………………..……………………….…….56

SPIS TABEL   ……………………………………………...………………………...57

SPIS RYSUNKÓW  ……………………………………........………………………57

ANEKSY  …………...............……………………………..........……………………58

 

 

 

 

 

 

 

                                               

Pole tekstowe:  

 

 

 


 

                                                 WSTĘP

 

 

Praca na temat samooceny gimnazjalistek nieprzystosowanych społecznie stworzyła szansę na zapoznanie się z zagadnieniem samooceny oraz nieprzystosowania społecznego w teorii literatury. Począwszy od poznania dorobku pracy innych autorów  poprzez badania własne na  wnioskach skończywszy.

Analiza treści literatury pozwoliła przynajmniej  na częściowe zgłębienie  obszernego zakresu  pojęcia samoocena.

 Bogaty materiał teoretyczny, ale także empiryczny na ten temat możemy znaleźć       u L. Niebrzydowskiego, H. Kulasa, M. Tyczkowej, J. Reykowskiego i innych znakomitych twórców zajmujących się tym zagadnieniem.

Przegląd literatury pod kątem nieprzystosowania społecznego również zaowocował spotkaniem z wieloma znakomitymi twórcami, między innymi z: L. Pytką, Cz. Czapówem i St. Jedlewskim, J. Konopnickim, O. Lipkowskim, K. Pospiszylem i wieloma innymi.

W rozdziale pierwszym omówione zostały badania nad samooceną osób społecznie nieprzystosowanych oraz samo zagadnienie samooceny. Począwszy od świadomości, poprzez samoświadomość na kształtowaniu się samooceny i czynnikach na nią  wpływających skończywszy.

Rozdział drugi to teoretyczne przedstawienie zagadnienia nieprzystosowania społecznego, jego etiologii i przejawów.

Rozdział trzeci dotyczy organizacji i przebiegu badań. Zawiera cele i problemy badawcze, a także postawione hipotezy oraz charakterystykę technik i narzędzi badawczych wykorzystanych w niniejszej pracy.

W rozdziale czwartym została dokonana szczegółowa analiza badań własnych wraz   z wynikami.

Całość pracy wieńczy zakończenie.

 

 

 


 

ROZDZIAŁ I

OD ŚWIADOMOŚCI DO SAMOOCENY

 

 

1.1.    BADANIA NAD SAMOOCENĄ OSÓB NIEPRZYSTOSOWANYCH W 

 ŚWIETLE LITERATURY PRZEDMIOTU

 

      Na przełomie lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku lansowana była teoria, która za czynnik kryminogenny uznawała niski poziom samooceny u młodzieży zdemoralizowanej. Do takich teorii należała między innymi teoria naznaczania społecznego E. Lemerta, która potwierdzała negatywne postrzeganie własnego siebie  przez przestępców, a także teoria podkultur W. Millera, która wykroczenia przeciw prawu traktowała jako konsekwencje niskiej samooceny. Podobna w założeniach była też teoria kontroli T. Hirschiego, która postulowała korelację niskiej samooceny         u osób dopuszczających się przestępstw.

Jednymi z pierwszych i zarazem najgłośniejszymi badaniami nad samooceną przestępców były badania amerykańskiego kryminologa W. Recklessa. Badał on „(…) obraz samych siebie „dobrych” i „złych” chłopców pochodzących z dzielnic      o dużym wskaźniku przestępczości.” [1]

Powtórzone po latach badania dowiodły, iż chłopcy, którzy zeszli na drogę przestępczą prezentowali „(…) daleko bardziej negatywny obraz siebie utworzony     w rezultacie niekorzystnej socjalizacji.”[2]

Nasuwa się wniosek, iż pozytywne spostrzeganie siebie, powstałe w wyniku korzystnej socjalizacji działa jak „ klosz”, który chroni jednostkę przed dewiacyjnymi wpływami otoczenia.

Kenneth St. C. Levy przeprowadził badania nad obrazem własnej osoby na grupie młodocianych przestępców, których poszeregował do trzech różnych podgrup.         W pierwszej grupie znajdowały się osoby nie karane, w drugiej przestępcy nie przebywający w zakładach, w trzeciej zaś przestępcy osadzeni w zakładach. Wyniki dowiodły, iż „ (…) samoocena w obu grupach przestępczych była niższa, niż w grupie osób nie karanych.”[3]

Na gruncie polskim podobne badania nad samoocena prowadził miedzy innymi

J. M. Stanik, który przeprowadził badania na grupie 60 przestępców i 60 uczniów technikum jako grupie porównawczej. Zastosował on osiem skal z inwentarza Gougha. „ We wszystkich skalach grupa porównawcza uzyskiwała wyższe wyniki, ale w skalach „poczucia własnej wartości” i „dobrego samopoczucia” różnice były niewielkie i nieistotne statystycznie.”[4]

W latach 1976 – 1977 na dwóch grupach – recydywistów oraz osób pierwszy raz karanych w wieku do lat 30 przeprowadził badania W. Poznaniak. Wyniki dowiodły, „ (…) iż obie grupy posiadają jednakowo niskie wskaźniki samoakceptacji, znacznie niższe od grupy porównawczej.”[5]

J. Szałański badał wychowanków trzech zakładów poprawczych oraz Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w porównaniu z grupą chłopców z bursy szkolnictwa zawodowego. Wyniki badań „(…) ujawniły większą sztywność struktury realnego obrazu siebie, wzrost niepowodzeń w działaniu, obniżenie się zaufania do siebie        u młodzieży wykolejonej, niż w grupie porównawczej.”[6]

Istotnym elementem w wynikach badania J. Szałańskiego jest obniżający się poziom poczucia własnej wartości w miarę czasu spędzanego w placówce. Ponadto nasila się potrzeba społecznej akceptacji oraz zaznacza się chwiejność obrazu własnej osoby.[7]

W. Waśkowicz  w latach 2000 – 2001 przeprowadził badania nad zakresem samooceny nieletnich ( średni wiek – 16 lat) przebywających w schronisku                 a młodzieżą szkolną. Ogólna ocena młodzieży schroniskowej nie odbiega w sposób znaczący od oceny młodzieży szkolnej i potwierdza tezę niektórych dotychczasowych badań.

 Od tamtego czasu możemy zaobserwować pewne zmiany, które zwracają się ku hipotezie, że to wysoka samoocena może przyczyniać się do niedostosowania społecznego młodych ludzi.

Wśród autorów badających samoocenę przestępców byli i tacy, którzy dowiedli stosunkowo wysokiego jej poziomu, byli to między innymi M. Jasiecki, J. Kozub,     K. Ostrowska, z której badań wynika, że młodociani przestępcy prezentują wysoki poziom samooceny, jednakże nieadekwatny.

„ Podkreśla się przy tym, że osoby wykolejone nie oceniają siebie jednakowo odnośnie poszczególnych obszarów osobowości. Zazwyczaj oceny związane z życiem społecznym były dla nich mniej istotne (…), niż cechy fizyczne.”[8]

      Nie tylko czasy się zmieniły ale także młodzi ludzie i ich zachowania coraz bardziej aroganckie, agresywne i okrutne. To nie są już wykolejeni z lat 50-tych czy 60-tych, dopuszczający się czynów o tzw. mniejszej szkodliwości czynu. Wraz           z postępem cywilizacji i tempem współczesnego życia następuje akceleracja dojrzewania biologicznego młodzieży, niestety w większości przypadków wraz          z retardacją dojrzałości psychicznej i społecznej.

W. Waśkowicz uważa, że wysoki poziom samooceny u przestępców może działać jak mechanizm obronny lub patologiczny. Podobnego zdania jest Drwala, który dowodzi, że „ (…) pensjonariuszy zakładów karnych cechuje wysoka samoocena, która ma charakter obronny.”[9]

Wartościując się pozytywnie przestępcy unikają dysonansu, wewnętrznego konfliktu, wysoka ocena siebie pomaga im zachować równowagę.

      Konkludując przegląd powyższych badań można je zinterpretować za pomocą teorii usprawiedliwień T. Matzy: „Wykolejeni mają dostateczną wiedzę dotyczącą norm, zarówno prawnych, jak i moralnych, ale się do nich nie stosują. Łamanie zasad neutralizują, obwiniając lub potępiając za niemoralność innych.(…) Takie widzenie rzeczywistości powoduje, że bez dysonansu moralnego dokonują czynów przestępczych.”[10]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1.2. DLACZEGO WARTO POZNAĆ SIEBIE

 

       „Jan Paweł II twierdził, iż człowiek w ciągu stuleci przebył drogę w sferze osobowego samopoznania: im bardziej człowiek poznaje rzeczywistość i świat, tym lepiej zna siebie jako istotę jedyną w swoim rodzaju, a zarazem coraz bardziej naglące staje się dla niego pytanie o sens rzeczy i jego własnego istnienia. Wezwanie <poznaj samego siebie> stanowi świadectwo fundamentalnej prawdy, którą powinien uznawać za najważniejszą zasadę każdy człowiek, określając się pośród całego stworzenia jako „człowiek”, czyli ten, kto <zna samego siebie>.”[11]

Niestety wiedza o nas samych nie jest nam dana z chwilą przyjścia na świat. Rodzimy się jako „ tabula rasa”, czyli „ czysta kartka”, na której zapisywane są nasze życiowe doświadczenia. Wiedza o nas samych krystalizuje się w procesie poznawania, doświadczania i przeżywania przez nas całego życia. Wraz z naszym rozwojem, wielością ról jakie odgrywamy oraz mnogością interakcji, w których uczestniczymy  poznajemy samych siebie.

Dobra znajomość siebie znacznie ułatwia funkcjonowanie w społeczeństwie. Świadomi własnych walorów i jednocześnie umiejący spojrzeć na siebie z odrobiną

 „ zdrowej”  krytyki łatwiej możemy znosić niepowodzenia, właściwie rozwiązywać problemy, dokonywać trafniejszych wyborów -  znając  swoje możliwości i realnie oceniając własne aspiracje. Możemy działać w zgodzie z własnym poczuciem wartości. Ponadto „ poznanie siebie daje nam też szansę na prawdziwą bliskość          z innymi ludźmi.”[12]

„ Poznanie prawdziwego obrazu samego siebie jest warunkiem koniecznym bycia jednostką autonomiczną, czyli wolną i biorącą odpowiedzialność za swoje życie. Prawdziwy obraz samego siebie gwarantuje też harmonijną koegzystencję indywidualności (…) i wspólnoty (…).”[13]

 

 

 

 

 

1.2.1. Świadomość i samoświadomość

 

      Świadomość, według psychologii i filozofii marksistowskiej to „(…) subiektywne odzwierciedlenia w mózgu obiektywnie istniejącej rzeczywistości.”[14]

 Zgodnie z powyższą koncepcją możemy przyjąć, że „(…) „świadomość” to ten rodzaj regulacji procesów zachowania się, z którego człowiek zdaje sobie sprawę        i dzięki któremu orientuje się w świecie.”[15]

Świadomość daje możliwość poznania rzeczywistości w której żyjemy, ułatwia nawiązywanie stosunków interpersonalnych, prowadzi do określenia swojego miejsca na ziemi, wreszcie do głębszego poznania samego siebie.

Genetycznie rzecz ujmując każdy z nas zaczyna od poczucia świadomości siebie       w świecie, od wyodrębnienia siebie jako podmiotu spośród całości, przechodząc na kolejny poziom – samoświadomości czy inaczej świadomości siebie samego.

O ile świadomość daje ogólne  rozeznanie w świecie zewnętrznym to samoświadomość daje nam wgląd do wnętrza osobowości. Samoświadomość        „(…) jest ukierunkowana wyłącznie na samopoznanie i zrozumienie swoich uczuć, myśli i motywów (…).”[16]

      Świadomość siebie spełnia trzy funkcje: poznawczą, wartościująco – oceniającą

 - szczególnie podkreślaną przez pewną grupę psychologów - oraz funkcje integrującą i scalającą.

Funkcja poznawcza zdaniem J. Reykowskiego to „(…) nie tylko uświadamianie sobie siebie jako podmiotu, ale także ulokowanie siebie w określonym punkcie wytworzonej w naszej świadomości „mapy” świata, w którym żyjemy.”[17]

Funkcja wartościująco – oceniająca, jak wcześniej wspomniano akcentowana przez

pewną grupę psychologów, na której czele stoi C. Rogers  mówi, że samoświadomość to uświadomienie przez jednostkę własnej wartości. Mówią o tym słowa psychologa:

„własne ja wyraża się w spostrzeganiu siebie jako osoby wartościowej, godnej raczej szacunku niż potępienia, bardziej nastawionej na dostrzeżenie swoich wartości (zalet), opartych na własnych doświadczeniach i przekonaniach, niż na jakiejkolwiek innej wiedzy.”[18]

Funkcja integrująco – scalająca, polega na zjednoczeniu każdego elementu naszego bytu w integralną całość, która scala naszą osobowość. Niektórzy psychologowie utożsamiają samoświadomość z pojęciem „ja”, o którym W. James pisze, że jest to

„(…) totalna suma wszystkiego, co człowiek może nazwać swoim własnym, to kompozycja myśli i uczuć, (…), postaw, wartości i zobowiązań, stanowiących świadomość osoby w stosunku do jej indywidualnej egzystencji oraz jej wyobrażenie tego, kim i czym ona jest.”[19]

 

 

1.2.2. Geneza kształtowania się świadomości siebie samego

 

       Zagadnienie etiologii kształtowania się samoświadomości podzieliło środowisko psychologiczne na trzy grupy. Pierwsza grupa specjalistów – przedstawicieli psychologii introspekcyjnej na czele z W. Jamesem – za pierwszy przejaw samoświadomości uważa pojawienie się „ ja cielesnego” lub „ ja empirycznego”. Przejawów tych doszukują się w grymasach niemowlęcia domagającego się zaspokojenia potrzeby głodu, suchej pieluchy, wygody.

Inna grupa psychologów wraz z E. Hilgardem i S. Rubinsztejnem uważa, że proces do uświadomienia sobie siebie samego jest złożony i długi. Za przejaw samoświadomości autorzy uważają rozwój mowy oraz wyższych czynności nerwowych. Twierdzą także, że dopóki osobowość jednostki nie funkcjonuje samodzielnie nie ma rozwiniętej samoświadomości .

Ostatnia grupa psychologów wraz z A. Ananiew oraz Ch. Buhler wyraża nieco odmienny pogląd od swoich kolegów. Niemowlę w pierwszych miesiącach swojego życia nie może  posiadać  świadomości siebie samego, gdyż nie potrafi odróżnić siebie od otoczenia. Swoje ciało jak choćby nóżki czy rączki bierze za przedmioty zabawy a nie narzędzie ruchu czy lokomocji. Pierwszym przejawem świadomości ich zdaniem  jest moment, w którym dziecko zaczyna chodzić i mówić, a więc działać celowo. Dziecko w tym momencie uświadamia sobie rolę narządów ruchu, branych dotąd za przedmiot zabawy. W wymienionej grupie specjalistów są też tacy, którzy upatrują przejawu samoświadomości w pierwszym proteście i przeciwstawieniu się woli otoczenia. Dziecko buntując się pragnie zaznaczyć swoje „ jestestwo”, chce skupić na sobie uwagę bliskich. Dzieje się to zazwyczaj pod koniec 3 roku życia gdy prawie każdy maluch na siłę dąży do wyegzekwowania swojej woli choćby płaczem czy tupaniem nóżkami.

Kolejnym etapem rozwoju samoświadomości jest pojawienie się sfery uczuciowej      u dziecka, a zwłaszcza dwóch krańcowych uczuć: miłości i nienawiści. Dla małego człowieka w wieku 3 – 4 lat niezwykle ważne jest ustalenie własnej pozycji               w rodzinie. Dzieci w tym wieku stają się samodzielne i chcą zaistnieć, a dążą do tego za pomocą właśnie przeciwstawiania się woli dorosłych. Bardzo ekspresyjnie manifestują swoje niezadowolenie i pragnienia, a wyrażane przez nich uczucia są nacechowane niezwykle emocjonalnie.

Grupa psychologów, o której mowa za przełomowy etap w rozwoju samoświadomości uznaje moment określenia przez dziecko własnej osoby jako „ja”.

Zdaniem A. Ananiew „ świadome używanie przez dziecko w rozmowie zaimka „ja” jest, (…), charakterystyczne dla przejścia od wyobrażenia do myślenia o sobie.”[20]

W 4-5 roku życia dziecko zaczyna uświadamiać sobie własne cechy osobowości         i swoje działanie. Jest świadome motywacji swoich czynów, potrafi wyłonić siebie jako podmiot dokonujący działania, a także podejmuje próby jego uzasadnienia. 

Dzieci w młodszym wieku przedszkolnym spotykają się głównie z pozytywnymi opiniami rodziców na swój temat co sprzyja ukształtowaniu się wysokiej samooceny, która utrwala się i niekiedy pozostaje na tym poziomie przez całe życie. W momencie gdy dziecko po raz pierwszy idzie do szkoły jego samoocena zostaje poddana ocenie grona rówieśników. Jednostka w klasie szkolnej zaczyna orientować się, że nie jest najważniejsza, że obok niej są inni. Obowiązki i nauka w placówce uspołeczniają dziecko, a oceny środowiska, w którym aktualnie się znajduje – rówieśników, a także dorosłych -  wpływają na treść jego samooceny, świadomości siebie samego jak również na charakter.

K.Marks dobitnie ujął początki tworzenia się samooceny w słowach: „Człowiek z początku patrzy jak w zwierciadło w innego człowieka.”[21]

Dla wytworzenia własnej samooceny potrzebujemy na początku obserwacji i oceny innych ludzi.

Patrzenie w drugiego człowieka bywa nazywane w psychologii „wtórnym ja” lub     „ja odzwierciedlonym”. Pomaga ono w dostrzeganiu swoich wewnętrznych jak i zewnętrznych cech osobowości dzięki porównywaniu się z innymi, co dostarcza materiału do krytycznej analizy.[22]

Pierwsza samoocena jaką jednostka posiada tworzy się między 11a13 rokiem życia

 i ma charakter sytuacyjny i powierzchowny, oparty głównie na porównaniach. Ocenie podlegają tutaj zwłaszcza cechy fizyczne związane z wyglądem zewnętrznym osiągnięcia rówieśników, oceny i opinie osób z otoczenia. Ponieważ oceny na tym poziomie rozwoju są zdecydowanie powierzchowne jednostka nie potrafi odnieść się krytycznie do swojej osoby. Winy swoich niepowodzeń upatruje najczęściej              w środowisku lub innych ludziach.

Wyższy etap samoświadomości kształtuje się w wieku 11-15 lat gdy samoocena staje się bardziej pogłębiona, a do głosu dochodzą dodatnie i ujemne cechy osobowości oraz konsekwencje ich wpływu na zachowanie jednostki. Na tym etapie ujawnia się aspekt społeczny oraz myślenie formalne, które umożliwia wartościowanie zarówno siebie jaki i swojego otoczenia.

Faza końcowa kształtowania się samooceny dojrzałej  to 16 -18 lat, w ostatnim etapie okresu dojrzewania. Okres adolescencji to czas szczególnie intensywnego i burzliwego  myślenia o sobie. Młody człowiek na tym etapie poddaje autoanalizie swoje zachowanie, swoje wewnętrzne emocje. Ocena siebie nie opiera się już na opinii innych osób lecz na własnej refleksji opartej na wnikliwych przemyśleniach i zdrowej krytyce. W tym wieku gruntuje się uogólnione postrzeganie siebie, a jest to możliwe „(…)dzięki już wysoko rozwiniętej funkcji myślenia pojęciowego, zdolności do dedukcji i krytycyzmu.”[23]

Samoocena jednostek w tym wieku zaczyna krystalizować się i przybierać dojrzalszą formę. L. Niebrzydowski samoocenę dojrzałą określa jako taką, która                   „(…) odzwierciedla wszechstronnie stosunek człowieka do siebie samego i swego postępowania w aspekcie emocjonalnym, intelektualnym i społecznym.”[24]

 

 

 

1.2.3. Struktura pojęcia o sobie samym

 

      W wyniku całego procesu rozwoju samoświadomości zostaje ukształtowany  system świadomych  opinii i sądów jednostki o niej samej doprowadzający do powstania    „ja świadomego”. Tworzenie się pojęcia własnego „ja” jak twierdzi        J. Reykowski „(…) to rezultat uogólnienia informacji dotyczących własnych stanów wewnętrznych, własnego wyglądu i cech fizycznych, własnych umiejętności               i zdolności, własnych pragnień, potrzeb, postaw i innych właściwości psychicznych, własnej pozycji wśród innych ludzi, własnych uprawnień i przywilejów.”[25] 

Wyżej wspomniany autor wielowarstwowość struktury „ja” dzieli na to co dotyczy jednostki, a więc „ja” oraz to co dotyczy świata zewnętrznego czyli „nie – ja”. Zaś    w sferze „ja” wymienia: „poczucie własnego ja”, „ ja świadome” i „ ja idealne”.

Bardziej szczegółowego podziału w sferze „ja świadomego” dokonał                         L. Niebrzydowski dzieląc „ja świadome” na „ja realne” i „ja idealne”, które przybierają postać „ja przeszłego”, „ja teraźniejszego” i „ja przyszłego”, każda zaś z tych postaci przejawia się w formie „ja publicznego” i „ja prywatnego”.[26]

„Ja realne” to aktualna sytuacja jednostki, jej dotychczasowe doświadczenie. Natomiast „ja idealne” to jak mówi C. Rogers „(…) pewnego rodzaju wzorzec moralny, od którego odchylenie wywołuje u jednostki wyrzuty sumienia i obniżenie poziomu samooceny.”[27]

Jest to więc sfera wyidealizowana, do której dąży jednostka, co stanowi jej cel             i pragnienie. Dominujące znaczenie w pojęciu o sobie samym ma „ja realne”, które jest podwaliną i punktem odniesienia do powstania „ja idealnego”.

Na treść pojęcia o sobie samym składa się wiele elementów, kategorii cech.              H. Kulas sprowadza je do trzech kategorii:

1.      Cechy fizyczne, obejmujące wygląd fizyczny, sprawność ruchową, ewentualne defekty.

2.      Cechy psychiczne, które możemy podzielić na intelektualne, takie jak: inteligencja, zdolności oraz emocjonalno – motywacyjne, takie jak: energiczność, stabilność emocjonalna.

3.      Cechy społeczne, które mają wpływ na stosunki interpersonalne.[28]

 

 

1.3. SAMOOCENA

 

      Psychologowie różnie definiują pojęcie samooceny. Próbą zdefiniowania tego pojęcia zajmowali się miedzy innymi L. Niebrzydowski, H. Kulas, M. Tyszkowa,    M. Przetacznikowa, J. Strelau. Z. Zaborowski określa samoocenę „ jako zespół sądów

i opinii, które jednostka odnosi do swojej osoby cech fizycznych i uzdolnień.”[29]

Podobnie definiują to pojęcie L. Niebrzydowski, H. Kulas i Z. Skorny. Zarówno       H. Kulas jak i M. Przetacznikowi oraz J. Reykowski uważają, iż samoocena stanowi  „ (…) element systemu wiedzy człowieka o sobie samym, jest składnikiem pojęcia    o sobie samym.”[30]

Aby jednostka mogła ocenić siebie musi posiadać rozwiniętą na pewnym poziomie świadomość samej siebie. Jeżeli taka wiedza nie stanie się przedmiotem świadomości – podkreśla M. Przetacznikowa „(…) dziecko nie jest zdolne do samopoznania, a tym bardziej do świadomej oceny samego siebie.”[31]

Zdaniem A. Brzezińskiej, M. Tyszkowej oraz innych psychologów istnieją dwa kryteria samooceny. Pierwsze z nich – wewnętrzne - to ocena siebie poprzez porównywanie „ja realnego” z „ja idealnym”, drugie kryterium – zewnętrzne - to porównywanie siebie, własnego zachowania, postępowania, osiągnięć z postępowaniem i wynikami innych osób oraz z opiniami i ocenami innych ludzi na temat jednostki.

Samoocenę możemy rozpatrywać w postaci cząstkowej lub globalnej. Oceny cząstkowe są to pojedyncze i niestałe oceny poszczególnych cech osobowości czy umiejętności. „Ale pojedyncze oceny samego siebie w toku życiowych doświadczeń, porażek i sukcesów podlegają uogólnieniu, czyli  powstaje samoocena ogólna, globalna.”[32] Nie jest to jednak ani suma ocen cząstkowych, ani ich wypadkowa. Samoocena globalna to całościowy stosunek do siebie, swoich właściwości, oparty jest na ocenie najważniejszych dla jednostki cech zwanych dominantami, z którymi jednostka się identyfikuje.[33]

Według A. Podgóreckiego istotą samooceny jest „jaźń pierwiastkowa”, czyli to          „ (…) co dana jednostka uważa za osobiste, intymne, niepowtarzalne, swoje, autentycznie własne „ja”, to, co nie może być zaprzeczane, co stanowi element konstytuujący jej odrębność od innych jednostek.” [34]

Samoocena globalna w przeciwieństwie do samooceny cząstkowej jest względnie stała. Swoją dojrzałą postać zyskuje pod koniec okresu dojrzewania jednostki i choć może ulegać wpływom ocen cząstkowym to nie są one już zazwyczaj  diametralne. Zdarzają się jednak  czynniki o silnie negatywnym zabarwieniu, które w sposób znaczący mogą wpłynąć na poziom samooceny. Są to na przykład przeżycia traumatyczne, śmierć bliskiej osoby, nieuleczalna choroba. Skutkiem takich zdarzeń może być samoakceptacja lub samoodtrącenie jednostki. Samoakceptacja łączy się      z wysoką samooceną i jest pozytywną postawą w stosunku do samego siebie. Samoodtrącenie natomiast to skłonność do nieustannego przeżywania poczucia krzywdy i winy, związane z niską samooceną.

Prawidłowo ukształtowana ocena siebie wykazuje pewien stopień plastyczności i podatności na zmiany dla możliwości dalszego jej rozwoju i dojrzewania. Samoocena działa wtedy wybiórczo, jak ochronny filtr, który dopuszcza do świadomości tylko te informacje, które są zgodne z aktualnymi sądami jednostki o sobie, natomiast wszystko co mogłoby zakłócić jej obraz zostaje wyparte.

 

 

1.3.1. Rodzaje samooceny

 

       W literaturze wyróżnia się kilka różnych  rodzajów samooceny. Biorąc za kryterium poziom -  wyróżnia się samoocenę wysoką lub niską. Ze względu na trwałość wymienia się samoocenę stabilną i niestabilną. Pod względem trafności  samoocenę adekwatną i nieadekwatną. Samoocena nieadekwatna może być dwojakiego rodzaju: zaniżona lub zawyżona. Ze względu zaś na wartość samoocena może być pozytywna lub negatywna. Biorąc pod uwagę pewność sądów i ocen jednostki na swój  temat wyróżniamy samoocenę pewną i zagrożoną.[35]

W niezwykle czytelny sposób samoocenę rozróżnił L. Niebrzydowski. W postaci graficznej jest ona przedstawiona na rysunku numer 1, poniżej:

 

 

Rys. 1. Rodzaje samooceny.

Źródło: L. Niebrzydowski, „O poznaniu i ocenie samego siebie”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1976,

s. 96

 

 

1.3.2 Wpływ samooceny na funkcjonowanie jednostek

 

      Samoocena ma ogromny wpływ na funkcjonowanie człowieka, a więc również na poziom jego przystosowania społecznego. Ponadto samoocena jest siłą sprawczą motywacji oraz swoistym wewnętrznym punktem odniesienia dla działań jednostki.

Powszechnie uznawaną miarą samooceny jest jej kryterium wewnętrzne, czyli rozbieżność miedzy „ja realnym” a „ja idealnym”, które informuje o poziomie samoakceptacji jednostki.

Jednostki, których zbieżność „ja realnego” z „ja idealnym” jest wysoka wykazują  wysoką samoocenę. Osoby z niską samooceną charakteryzuje duża rozbieżność między „ja realnym” i „ja idealnym”.

      L. Niebrzydowski o samoocenie stabilnej pisze, że jest to „(…) względnie trwały system opinii i sądów jednostki, który nie ulega zbyt gwałtownym i  nieoczekiwanym zmianom.”[36]

Jest to pewnego rodzaju usystematyzowany wizerunek siebie, który charakteryzuje duża zbieżność „ja realnego” z „ja idealnym”. Samoocena stabilna może występować w dwóch postaciach: adekwatnej i nieadekwatnej.

      Samoocena adekwatna to zgodność rzeczywistych możliwości i właściwości jednostki z podejmowanymi zadaniami. Samoocena adekwatna daje możliwość krytycznej i realistycznej oceny sytuacji oraz podjęcia działań zgodnych                      z predyspozycjami jednostki.

Odwrotną sytuacją jest samoocena nieadekwatna, gdy jednostka stawia przed sobą zbyt ambitne cele, których nie potrafi zrealizować lub które wykonuje poniżej swoich możliwości.[37]

      Samoocena nieadekwatna może występować w postaci zaniżonej lub zawyżonej.

Samoocena zaniżona to ocenianie swoich możliwości poniżej faktycznego ich poziomu. Niska samoocena oznacza dużą rozbieżność między „ja realnym”                a „ja idealnym”, powodując dysonans i wewnętrzne napięcie. J. Reykowski twierdzi: „Kiedy więc ta rozbieżność jest zbyt duża, człowiek będzie odczuwał silne napięcie, ale to napięcie nie będzie pobudzało go do działania, ponieważ nisko ocenia szanse powodzenia tego działania. Powstaje wtedy poczucie beznadziejności czy nieszczęśliwości, charakterystyczne dla tzw. złego przystosowania.”[38]

Osoby o niskiej samoocenie są zahamowana w kontaktach interpersonalnym, izolują się, przeżywają konflikty wewnętrzne  idące w parze z konfliktami społecznymi. Często rezygnują z atrakcyjnych sytuacji – czasami z życiowych szans – z powodu niewiary we własne możliwości. Motywacja takich osób jest znacznie zaniżona, a wraz z nią życiowe aspiracje. Osoby takie są przekonane „(…), że ani nie zasługują na wiele, ani nie potrafią zbyt dobrze radzić sobie z kłopotami.”[39] Jednostki z takim mniemaniem o sobie  nie cieszą się życiem. Są raczej samotne, lękliwe, nie podejmują się żadnych ryzykownych działań w obawie przed niepowodzeniem i koniecznością obniżenia samooceny. Jeżeli już podejmują jakieś działania często zostawiają je niedokończone – co potwierdza ich niskie możliwości, a to z kolei działa jak samospełniająca się przepowiednia. Są nadwrażliwe na krytykę, „(…) introwertywne,

(…) submisyjne – nie potrafiące bronić swoich praw, nieufne wobec otoczenia, gdyż sądzą, że są nielubiane i nieszanowane.”[40]

Charakteryzuje je skłonność do nadmiernej autoanalizy i skupiania się wyłącznie na swoim wewnętrznym świecie. H. Witki twierdzi, że takie osoby „(…) wykazują tendencję do biernego konformistycznego przystosowania(…).”[41]

      Samoocenę zawyżoną trafnie określił J. Reykowski, która jego zdaniem polega na

„(…) przypisywaniu sobie możliwości wyższych od rzeczywistych. To przypisywanie sobie wyższych możliwości warunkuje bezkrytyczną gotowość do podejmowania się trudnych zadań wtedy, gdy możliwości tego nie uzasadniają.”[42] 

Jednostki wysoko się ceniące są przesadnie pewne siebie i zarozumiałe przez co nie cieszą się popularnością w środowisku i popadają w częste konflikty. Jednostki          z wysoką samooceną uparcie dążą do celów znacznie wyższych od ich możliwości, kierując się raczej swoimi pragnieniami niż rzeczywistymi możliwościami.  Napotkawszy na niepowodzenie jednostki takie  obwiniają za to wszystkich                  i wszystko ale nie siebie. Przez zawyżone aspiracje, potrzeby jednostki nie zostają zaspokajane dlatego odczuwa ona częste frustracje i niepowodzenie. Osoby takie są na tyle głęboko przekonane o swojej „wyjątkowości”, że uważają się za jednostki bliskie ideałowi wręcz nieomylne. Są przekonane, „(…), że zasługują na dobry los     w życiu, bardziej będą skłonne „chwytać byka za rogi”, a więc wybierać strategie aktywne.”[43]  Godny podkreślenia jest fakt, że osoby przesadnie się ceniące nie są odporne w sytuacjach zagrożenia, a ponadto wysokie mniemanie o sobie jest barierą dla dalszego ich rozwoju.

      Samoocenę niestabilną możemy określić jako zaburzoną i rozróżnić jej dwie postacie:

1.       Samoocena jeszcze nie ukształtowana.

2.       Samoocena ulegająca zmianom pod wpływem aktualnych doświadczeń.

Osoby z samooceną niestabilną przeżywają swoistą huśtawkę. Raz sądzą, że mogą

pokonać każdą przeciwność i rozwiązać każdy problem innym razem wycofują się

i nie wierzą we własne możliwości.

L. Bożowicz sądzi, że jest to „(…) typowy przejaw niedojrzałej świadomości siebie samego, określany często mianem dezintegracji, przejawiającej się w dwóch następujących po sobie sprzecznych wyobrażeniach co do swoich możliwości.”[44] 

Jednostki takie charakteryzują się chwiejnością psychiczną i emocjonalną. Każde powodzenie urasta do rangi sukcesu i znacznie podwyższa poziom samooceny, niepowodzenie zaś przysparza przykrości i obniża własną wartość.

      Najkorzystniejszą dla poprawnego funkcjonowania w społeczeństwie jest samoocena stabilna i adekwatna. Daje ona możliwość pełnego dojrzewania jednostce, zachęca do podejmowania działań, które stymulują jej rozwój, daje możliwość owocnej współpracy w grupie przez co jednostka się uspołecznia.

      Oprócz wyżej wymienionych rodzajów samooceny występuje jeszcze samoocena pozytywna lub negatywna, pewna lub zagrożona.

Mała rozbieżność między „ja realnym” i „ja idealnym” może być powodem zadowolenia jednostki i pozytywnego  do siebie ustosunkowania. Człowiek jest wtedy zadowolony z własnych działań i osiągnięć, z dobrych stosunków w pracy w rodzinie. Negatywna samoocena to duża niezgodność między „ja realnym” a „ja idealnym”, która jest przyczyną niezadowolenia z siebie.

Osoba o pozytywnym podejściu szanuje siebie i darzy zaufaniem, odwrotnie do osoby o negatywnym ustosunkowaniu do siebie.[45]

Samoocena może być również pewna lub zagrożona. Zagrożona ma miejsce wtedy, gdy jednostka nie jest wystarczająco przekonana do opinii na swój temat.[46]

 

 

1.3.3. Czynniki kształtujące samoocenę

 

      Proces kształtowania się samooceny cechuje dynamizm. W różnych okresach życia i na różnych poziomach rozwoju inne czynniki oddziaływują na pojęcie o sobie samym. Ogólnie za L. Niebrzydowskim możemy wymienić dwie grupy czynników:

1.      Czynniki anatomiczno – fizjologiczne.

2.      czynniki psychospołeczne.

Do pierwszej grupy czynników zaliczymy ogólny wygląd zewnętrzny jednostki, cechy jej budowy ciała, sprawność fizyczną lub braki w jej sprawności, defekty urody.

Druga grupa czynników psychospołecznych to: pochodzenie społeczne, kultura osobista, dotychczasowe doświadczenia, udział w organizacjach młodzieżowych, oddziaływanie środków masowego przekazu.[47]

Zdaniem L. Niebrzydowskiego wśród wielu czynników wpływających na kształt samooceny największy wpływ mają:

1.      Opinie i oceny jakie jednostka o sobie słyszy – od najmłodszych lat dziecko słyszy opinie na swój temat. Autorami pierwszych sadów są rodzice, potem rówieśnicy w szkole, nauczyciele, następnie młodzież, z którą się spotykamy i osoby dla nas znaczące. Nie każde jednak oceny trafiają do naszej świadomości lecz tylko te, które pochodzą od osób w naszym przekonaniu dobrze nam życzących. Podobnie, gdy poziom naszej samooceny jest              w pewnym stopniu ustabilizowany, wpływy środowiska nie są już bardzo znaczące. Opinie innych ludzi pomagają skonfrontować  nasze zachowanie. Najwcześniejsze oceny i opinie na swój temat jakie dziecko słyszy od dorosłych rzutują w znaczącym stopniu na kształt samooceny. Bezkrytyczne pochwały rodziców utwierdzają dziecko w wysokim mniemaniu o sobie, zaś ciągła krytyka znacznie zaniża jego poziom samooceny.

2.      Odnoszone sukcesy i doznawane niepowodzenia – każdy sukces rodzi zadowolenie z siebie i podnosi poczucie własnej wartości, porażka powoduje niezadowolenie i obniża mniemanie o sobie. W czasie nauki szkolnej najczęstrzym wyznacznikiem sukcesu lub porażki dziecka jest ocena szkolna. Stopień jaki uzyskuje uczeń odzwierciedla jego braki, niedociągnięcia lub upewnia w opinii o sobie. Dodatkowo wyznacza pozycję zajmowaną w klasie i sygnalizuje rówieśnikom jak wartościowym jest uczniem.  

3.      Porównania siebie z wzorami osobowymi – wzór osobowy to ideał, z którym jednostka się porównuje. Do takich wzorów należą miedzy innymi: koledzy, aktorzy, bohaterzy z książek, nauczyciele, osoby sławne. Proces takich porównań jest bodźcem do kształtowania się osobowości w tym też samooceny. Dzięki takim porównaniom jednostka  uświadamia sobie własne dodatnie i ujemne strony. Dzięki konfrontacji cudzych cech ze swoimi jednostka koryguje obraz własnej osoby.

4.      Pozycja społeczno – ekonomiczna rodziców – dobre warunki materialne rodziny rzutują na kształtowanie się samooceny adekwatnej i często zawyżonej, zła sytuacja finansowa natomiast to najczęściej ukształtowana samoocena zaniżona i niestabilna.

5.      Wykształcenie rodziców i ich popularność w miejscu zamieszkania – dziecko słyszące o sukcesach swoich rodziców i o szacunku z jakim spotykają się        w swoim środowisku, staje się dumne, a co za tym idzie podnosi swoją samoocenę. Inaczej sytuacja wygląda z rodzicami, którzy są stygmatyzowani w środowisku. Dzieci z natury mają tendencję do chwalenia się swoimi rodzinami zwłaszcza, gdy osoby z najbliższego otoczenia odnoszą sukcesy. Dzieci z rodzin gdzie rodzice są niewykształceni, nie mają interesującej pracy, nie mają powodów do dumy, czują się nieszczęśliwe.[48]

 

1.3.4. Mechanizmy podtrzymujące wysoką samoocenę

 

      Człowiek pragnie podtrzymać samoocenę na wysokim poziomie nie tylko dlatego, aby poprawniej funkcjonować w społeczeństwie ale także po to aby uchronić się przed lękiem, który wywołuje świadomość nieuchronnej śmierci.

Najczęściej spotykanymi sposobami ochrony przed spadkiem samooceny są mechanizmy autowaloryzacji, które „(…) sprowadzają się do niedoceniania informacji o własnych brakach i niepowodzeniach oraz przeceniania istotności swoich zalet i sukcesów.”[49]

Wśród mechanizmów autowaloryzacji wyróżniamy:

1.      Autoafirmację – polega ona na kompensacji przez jednostkę negatywnych sądów na jej temat w jednej dziedzinie życia pozytywnymi ocenami w innej dziedzinie.

2.      Autoprezentację – wywieranie dobrego wrażenia na innych daje jednostce możliwość identyfikacji z pozytywnymi odczuciami osób oceniających.

 

3.      Cenienie siebie za odnoszone sukcesy i obwinianie innych za niepowodzenia

-  często spotykane zachowanie obronne u osób z zawyżoną samooceną.

4.      Strategię samoutrudniania – polega ona na podejmowaniu działań trudniejszych, które w przypadku powodzenia podniosą poczucie własnej wartości.

5.      Porównywanie z innymi ludźmi – często stosujemy tzw. „porównanie w dół”, czyli z osobami, na których tle wypadniemy korzystnie.

Zimbardo do mechanizmów obronnych poczucia własnej wartości zalicza: zaprzeczanie, zniekształcanie, samooszukiwanie.

Zdaniem Greemwalda procesy te są całkowicie nieświadome i automatyczne. [50]

      Dotychczasowe rozważania dotyczyły samooceny jawnej, czyli klasycznie ujmowanej, jednak od jakiegoś czasu w literaturze można spotkać przesłanki dotyczące samooceny utajonej. Prace nad tym ujęciem samooceny prowadzi między innymi Greenwald wraz ze współpracownikami. Według wspomnianego autora samoocena utajona to „ niedostępne jednostce na poziomie świadomym poczucie własnej wartości, reprezentowane w poznawczej strukturze dotyczącej wszystkich możliwych aspektów Ja danej osoby, automatycznie wpływające na wartościowanie przez nią obiektów związanych z Ja i niezwiązanych z Ja.”[51]

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

                                                       ROZDZIAŁ II

                                     NIEPRZYSTOSOWANIE SPOŁECZNE

 

2.1.  POJĘCIE NIEPRZYSTOSOWANIA SPOŁECZNEGO

 

       Każdy człowiek żyjący w otoczeniu społecznym musi dopasować się do wymagań jakie to otoczenie mu stawia. Jednostka, która akceptuje społeczne normy, wartości    i cele powszechnie uznawane przez społeczeństwo, w którym żyje, będzie jednostką dostosowaną do środowiska społecznego. W każdej grupie społecznej są jednak jednostki, które nie godzą się na narzucane im przez środowisko normy. Jednostka, która z powodu oddziaływania na nią różnych czynników, nie potrafi dopasować się do wymogów i nakazów środowiska społecznego, w którym żyje, uchodzi w tym środowisku za jednostkę społecznie nieprzystosowaną.

Psycholog E.R Hilgard pisze: „(…) przystosowanie nie oznacza, że jednostka nie zmaga się z wewnętrznymi konfliktami emocjonalnymi. Osoba dobrze przystosowana potrafi rozwiązywać konflikty, które w naszej kulturze są nieuniknione. Jednostka taka potrafi iść na kompromis, potrafi znaleźć rozwiązanie zgodne z wyznawanymi wartościami”.[52]

      W literaturze termin „nieprzystosowanie” często bywa zastępowany  innymi określeniami. J. Konopnicki wprowadził następujące określenia: „zaburzenia             w zachowaniu”, „patologia zachowania”, „zachowania dewiacyjne”, a także wymieniane przez autorów Encyklopedii XXI wieku: „zła adaptacja społeczna”, „wykolejenie”, „demoralizacja”, „aspołeczność”.

      Określenie „nieprzystosowany” przeniosła na grunt polski M. Grzegorzewska          w 1959 roku. W swojej definicji nieprzystosowania społecznego autorka wskazała na charakterystyczne cechy tego zachowania, którymi są: „Tendencje społecznie negatywne. Odwrócenie zainteresowań od wartości pozytywnych i chęć wyżycia się w akcji społecznie destruktywnej. Podziw i zainteresowanie dla tzw. złych czynów. Cynizm i brawura w tym względzie. Nieżyczliwy stosunek do człowieka, do cudzego mienia, regulaminów, norm i zarządzeń, nieodpowiedni stosunek do czynów własnych, nieumiejętność zżycia się z grupą. Wyłamywanie się, zrzucanie winy. Niechęć do pracy i nauki. Brak poczucia odpowiedzialności za swoje czyny. Życie chwilą, przygoda, awanturą. Wyobraźnia duża. Brak hamulców krytycyzmu. Sugestywność. Brak wizji życia w płaszczyźnie etycznej – społecznie pozytywnej. Nieumiejętność wyjścia z trudnej sytuacji, brak wiary w możliwość tego.”[53]

Definicja M. Grzegorzewskiej to klasyczny przykład zjawiska znanego w psychologii pod pojęciem  „zaburzenie struktury osobowości”.

      Ciekawą próbę zdefiniowania pojęcia nieprzystosowania społecznego w aspekcie

psychologicznym podjęła H. Spionek, która uważa, że za nieprzystosowane społecznie należy uznać dzieci, „(…)u których zaburzeniu uległa sfera emocjonalno – wolowa oraz rozwój charakteru i osobowości, co powoduje często zakłócenie stosunków społecznych między dziećmi a ich otoczeniem.”[54]

      Podobnego zdania jest O. Lipkowski, który stwierdza, że nieprzystosowanie to:             „Zaburzenie charakterologiczne o niejednolitych objawach, spowodowane niekorzystnymi zewnętrznymi lub wewnętrznymi warunkami rozwoju, a wyrażające się wzmożonymi i długotrwałymi trudnościami w dostosowaniu się do normalnych warunków społecznych i w realizacji zadań życiowych danej jednostki”.[55]

      Inne ujęcie terminu proponuje N. Han – Ilgiewicz, która wymienia aspekty nieprzystosowania społecznego; jako nieprzystosowanie do warunków, do ludzi, do norm, do obranych celów i wartości.[56]

Zaś o jednostkach nieprzystosowanych pisze: „ charakteryzuje ich stan zagrożenia,        z którego usiłują się uwolnić, stosując środki naiwne, często nie odpowiadające ich faktycznemu rozwojowi. Względnie rzadko jest to niedorozwój sfery inteligencji. Spotykamy się raczej z  błędnym rozumowaniem, z przewaga impulsów działania popędowego nad racjonalnym. Przerażająca większość zdradza natomiast opóźnienie emocjonalne. Reakcje ich na powikłania życiowe wykazują postawę infantylną, kompensującą przeważnie niedobory przeżyć uczuciowych we wczesnym dzieciństwie. Najczęściej dołącza do tego niepokój i dręczące przekonanie, że             z sytuacji – w jakiej się znaleźli nie ma wyjścia, które dałoby się pogodzić                   z normalnymi sposobami postępowania”.[57]      

      Autor arkusza diagnostycznego, służącego do badania nieprzystosowania społecznego, D. H. Stott pisze o permanentnym uczuciu nieszczęścia, które jest warunkiem świadomości swojego nieprzystosowania.

1.      „ Dziecko niedostosowane nie działa w swoim najlepszym interesie. Motywacja jego działania jest w związku z tym nierealistyczna, jest natomiast dowodem daleko  posuniętej frustracji.

2.      Dowodem frustracji jest także fakt, że dziecko swoim działaniem stwarza sobie wiele kłopotów, których samo nie jest w stanie rozwikłać, a których mogło uniknąć.

3.      Reakcje takiego dziecka są skomplikowane, tzn. nie można ich przewidzieć     i na ogół   są one nieproporcjonalne do bodźców, które je wywołały. To po   woduje, że zachowanie takiego dziecka rzadko kiedy jest właściwie oceniane(…).

4.      Dalszą konsekwencją takiego zachowania się dziecka jest brak sukcesu, tego

            głównego motoru wszelkiego działania ludzkiego.

5.      Niemożności osiągnięcia sukcesu towarzyszy złe samopoczucie dziecka, co

            ostatecznie wyraża się tym, że czuje się ono nieszczęśliwe. Ten ostatni objaw

            jest  głównym elementem niedostosowania(…).”[58]

    

       J. Konopnicki używa jeszcze innego określenia, a mianowicie „zaburzenie                 w zachowaniu się” przypisując mu szerszy zakres aniżeli „nieprzystosowanie”, gdyż jak pisze: „(…) w zaburzeniu akcentujemy zmiany pod wpływem środowiska,                  w niedostosowaniu skutki tych zmian”.[59]

„Użycie pojęcia „zaburzenie” jest dowodem zmian, jakie musiały nastąpić w psychice dziecka. Przyjmujemy także, że jest ono wynikiem zachwiania równowagi pomiędzy środowiskiem a organizmem, a więc zakładamy, że przyczyna powstania zaburzenia może tkwić zarówno w środowisku, jak i w samej jednostce.”[60]

    L. Pytka o nieprzystosowaniu społecznym pisze: „(…) mówiąc                                o „nieprzystosowaniu społecznym” jednostki ludzkiej, należy mieć na myśli wszelkie formy zachowania będące przejawem wadliwego (nieadekwatnego) reagowania na istniejące obyczaje, moralne i prawne standardy i oczekiwania społeczne. Nieprzystosowanie społeczne jest synonimem wadliwego funkcjonowania społecznego jednostki przypisanych jej przez system społeczny rolach. Wynika stad, iż pojęcie wadliwego przystosowania społecznego jest zawsze odniesione do wymagań konkretnego społeczeństwa w ściśle określonym miejscu i czasie, ma zatem wysoce relatywny charakter”.[61]

      Ministerstwo Edukacji Narodowej rozróżnia dwie odmiany zaburzeń                     – nieprzystosowanych społecznie i zagrożonych nieprzystosowaniem. „Niedostosowani społecznie – to dzieci i młodzież, u których na skutek zaburzeń wewnętrznych lub niekorzystnych warunków środowiskowych występują utrwalone (powtarzające się) zaburzenia w zachowaniu. Natomiast zagrożeni niedostosowaniem – to dzieci i młodzież wychowująca się w warunkach niekorzystnych dla rozwoju psychospołecznego, na który negatywny wpływ wywierają takie środowiska wychowawcze, jak rodzina (własna), grupa rówieśnicza i inne, a także u której rejestrowane przejawy zaburzeń występują sporadycznie”.[62]

 

2.2. ETIOLOGIA NIEPRZYSTOSOWANIA SPOŁECZNEGO

 

 

      Przyczyny zachowań dewiacyjnych rozpatrywane są w zależności od zakresu i treści pojęcia „nieprzystosowania społecznego”.

Jeżeli nieprzystosowanie społeczne będziemy rozpatrywać jako błędy, bądź zaniedbania wychowawcze to przyczyn tego zjawiska będziemy szukać w środowisku życia jednostki. Jeżeli natomiast przyjmiemy, że społeczne nieprzystosowanie jest wynikiem czynników psychicznych i biologicznych, to wówczas etiologii będziemy doszukiwać się w aspekcie psychologicznym i biologicznym.

Jak szeroko trzeba rozpatrywać problem etiologii nieprzystosowania społecznego pisze J. Konopnicki: „(…) niektóre formy zachowania się dziecka nie są tylko skutkiem takich czy innych bodźców środowiskowych, lecz także tego, co się z nim działo wcześniej, w pierwszych latach jego dzieciństwa, w momencie jego narodzin oraz    w jego życiu płodowym”.[63]

O. Lipkowski wymienia następujące zespoły czynników etiologicznych:

1. Środowiskowe

2. Konstytucjonalne

3. Zależne od centralnego układu nerwowego

Największy wpływ na kształtowanie się postawy jednostki wobec norm społecznych ma niewątpliwie środowisko w którym dziecko się wychowuje i pod których wpływem pozostaje.

Środowisko jednak nie jest jedynym elementem, który decyduje o rozwoju jednostki. Ponieważ człowiek nie jest jednostką wyłącznie z zewnątrzsterowalną model jego społecznej postawy zależy także od czynników uwarunkowanych biologicznie. Czynniki te mogą mieć różną elastyczność i w różnym stopniu mogą być podatne na wpływy środowiskowe i wychowawcze.

W miarę dojrzewania jednostka, która do tej pory była wyłącznie przedmiotem wychowania, staje się aktywnym podmiotem biorącym udział w procesie swojego rozwoju. „Zadatki wrodzone i popędowe siły biologiczne jednostki są ukierunkowane na zrealizowanie celu wyraźnie określonego, na jak najpełniejszy rozwój psycho-fizyczny, który umożliwiłby byt indywidualny(…). Wychowanie zaś spełnia zadania przede wszystkim społeczne i etyczne, ma bowiem na celu najlepsze przygotowanie jednostki do spełniania przyszłych obowiązków społecznych. Ważne jest w procesie rozwoju, aby jednostka ulegająca biologicznemu rozwojowi i oddziaływaniom wychowawczym świadomie i aktywnie współdziałała w realizowaniu celu wychowawczego.”[64] 

      Podwaliną rozwoju społecznego dziecka jest środowisko wychowawcze domu rodzinnego. „W rodzinnej atmosferze kształtuje się postawa społeczna dziecka, wyrabia się szacunek dla starszych, dla ich autorytetu, umiejętność podporządkowania się obyczajom i zwyczajowym normom, zaleceniom i nakazom. W rodzinie rozwija się poczucie odpowiedzialności w związku z koniecznością opiekowania się młodszym rodzeństwem. Rodzina daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Poczucie „gniazda rodzinnego” w którym dziecko zawsze znajduje ciepło, opiekę, bezpieczeństwo, schronienie, do którego może wrócić w trudnych chwilach życiowych. Rodzina stwarza warunki psychicznej równowagi, spokoju, odwagi, ufności do innych ludzi, budzi gotowość odwzajemniania się opiekuńczego stosowanie do innych.”[65]

Często spotykamy dzieci wychowujące się w rodzinach dysfunkcjonalnych, niewydolnych wychowawczo, patologicznych, nie mających nic wspólnego z poprawnie funkcjonującą komórką społeczną.

Osobowość dziecka – niezwykle chłonna i elastyczna w tym okresie jest modelowana przez dewiacyjne wpływy takiego środowiska.

„(…) wczesne doświadczenia człowieka w różnych dziedzinach jego życia mają największą siłę sprawczą w procesie ukształtowania się określonego stosunku do innych ludzi, a więc dostosowania bądź niedostosowania społecznego.”[66]

Atmosfera wychowawcza takiego środowiska rodzinnego niszczy więź emocjonalną między dzieckiem a członkami rodziny. Stałym elementem bytu są libacje alkoholowe, goszcząca kultura biedy – czyli ubóstwo, przemoc fizyczna i psychiczna a także dotkliwe kary cielesne, których dokonywanie piętrzy agresję u dziecka, poniża je, rodzi złość, gniew i bunt.

      Niezwykle traumatycznym przeżyciem dla dziecka i zjawiskiem często spotykanym w naszym społeczeństwie jest dziecko nieślubne – niepożądane                i odrzucone, głównie przez matkę.

Nieodpowiedzialni rodzice często młodzi i niedojrzali nie są gotowi do pełnienia najważniejszej roli w swoim życiu. W takiej rodzinie dziecko nie nawiązuje więzi emocjonalnej z najbliższymi przez co nie zostają zaspokojone jego podstawowe potrzeby bezpieczeństwa, bezwarunkowej akceptacji, miłości i przynależności.

Rodziny takie z reguły zimne i pobłażliwe, nie sprawują dostatecznej kontroli ani opieki nad dzieckiem. Ich wzajemne kontakty są pełne niechęci, chłodu – lub gdy matka zostaje samotna są źródłem nadmiernej czułości i troskliwości, co uniemożliwia dziecku bycie samodzielnym i niezależnym.

      Innym przykładem  trudnych warunków wychowawczych jest hospitalizm, czyli choroba sieroca. Dzieci umieszczone w placówkach mających zastąpić im rodzinę nie mają szans na bliski kontakt ani na nawiązanie więzi emocjonalnej z choćby jedną osobą. To sprawia im trudności w dostatecznym zaspokajaniu podstawowych potrzeb       a co za tym idzie w prawidłowym rozwoju. Życie w placówce totalitarnej jest ściśle uregulowane a dzieci są pod stałym nadzorem.

       Przykładem rodzin zaburzających proces kształtowania się osobowości dziecka są rodziny niepełne – zwłaszcza w trakcie rozwodu. Niezwykle trwałą traumę pozostawia  w psychice młodego człowieka rozwód rodziców, którzy w sposób agresywny wykorzystują dziecko jako przedmiot przetargu. W sytuacji rozpadu rodziny dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i pewności uczuciowej. Są to sytuacje niezwykle stresogenne powodujące leki oraz nerwice. Dezintegracja rodziny to brak poczucia solidarności, przynależności, odpowiedzialności – to nieustające poczucie niepewności, które dręczy dziecko. „ Właśnie przeciw tej niepewności reaguje ono niedostosowaniem, a nie przeciw warunkom kulturalnym.”[67]

       Innym źródłem patologii są rodziny stosujące niewłaściwe metody wychowawcze. Najczęściej rodzice wychowują swoje dziecko tak jak ich wychowywano – z braku pomysłów, argumentów bądź z bezsilności. Niekiedy idą za echem nowych „trendów” wychowawczych, choćby tych bezstresowych. Ale które wychowanie jest owocniejsze?

H. Hanselmann wyróżnia cztery rodzaje błędów wychowawczych, które prowadzą do wykolejenia się dziecka.[68]

1.      Nadmierne uleganie życzeniom dziecka – takie postępowanie sprzyja rozwijaniu się egoizmu i egocentryzmu. Dziecko ma później problemy z samodzielnym funkcjonowaniem. Wymaga aby każdy kto wchodzi z nim w interakcję wyrażał w stosunku do niego zachowania uległe. Przeciwstawienie się woli dziecka budzi w nim natychmiastową frustrację.      
„(…) miłość do dziecka musi być rozumna, nie może być słabością.”[69]

2.      Zbyt surowe wychowywanie – dziecko jest obarczone obowiązkami ponad jego rzeczywiste możliwości. Często pojawiają się tutaj autokratyczni rodzice, którzy realizują swoje niespełnione plany i ambicje często kosztem szczęścia i indywidualnego rozwoju swojego dziecka. Dziecko jednak nie zawsze potrafi wytrwać w pokorze, posłuszeństwie i bierności. W wyniku takiej sytuacji pojawia się dwulicowość, kłamliwość, nieszczerość a w rezultacie bunt – manifestujący się w różnych postaciach.    
„(…) ten kto bał się stale rodziców, ten potem boi się życia.”[70]

3.      Niestałość w stosunku do dziecka – zmienne wymagania, kary i uczucia, którymi rodzice darzą dziecko wpływają niekorzystnie na jego rozwój psychiczny. Taka sytuacja na początku dezorientuje dziecko ale szybko zaczyna się ono „dostrajać” do zmiennych postaw rodziców. Takie postępowanie rodzi bezwiedną dwulicowość, która pomaga dziecku postępować zgodnie z życzeniem rodziców w danej chwili. Manifestuje ono pozorną uległość oraz chłodne i aroganckie zachowania.

4.      Przesadne wychowanie – kontakt emocjonalny dziecka z rodzicami jest zaburzony. Rodzice nie rozmawiają z dzieckiem lecz o dziecku najczęściej na zewnątrz -  etykietując je. Dziecko zasłyszane opinie o sobie przyjmuje za swoje własne i wzrasta w tym poczuciu. „ Dzieci takie wcześnie zatracają cechy beztroskiego i radosnego dziecięctwa, stają się przedwcześnie „dojrzałe”, a przy tym niepewne w postępowaniu, oglądające się na tych, którzy nimi kierowali.”[71]

 

       Obok nieprawidłowości środowiska rodzinnego istnieją również  patologie na gruncie środowiska szkolnego.

„ Istnieją  więc dwa tereny procesu nauczania i wychowania dziecka: teren szkoły       i teren domu. Obydwa te tereny powinny być ze sobą ściśle sprzężone. Tylko wtedy, gdy w obydwu zakresach praca dziecka przebiega bez zakłóceń, istnieją warunki, że spełni ono obowiązki szkolne należycie.”[72]

Jak widać środowisko rodzinne pozostaje we wzajemnej korelacji ze środowiskiem szkolnym. Błędy wychowawcze rodziców utrudniają prawidłową adaptację                  i poprawne funkcjonowanie w społeczności szkolnej.

„Szkoła(…) jest zobowiązana każdemu uczniowi stworzyć takie warunki nauki i wychowania, jakie są najbardziej korzystne dla jego rozwoju indywidualnego.”[73]

Niestety błędy systemu szkolnictwa, a także szkoły nie sprzyjają pozytywnej                 i owocnej edukacji. Sama szkoła jako instytucja obligująca do rozpoczęcia nauki        w określonym wieku jest mechanizmem agresogennym -  ponadto przerost funkcji dydaktycznej nad wychowawczą, przeładowane programy nauczania, ograniczanie samodzielności uczniów, wewnętrzny system oceniania, przepełnione klasy, niekorzystne cechy nauczyciela – wychowawcy. Wszystko to napotyka na swojej drodze dziecko, które szuka swej tożsamości i kształtuje swoją osobowość.

      Bardzo częstym zjawiskiem występującym na terenie szkoły są niepowodzenia szkolne. Jeśli stawiane wymagania są wyższe niż możliwości jakimi dysponuje dziecko to prowadzą one właśnie do niepowodzeń szkolnych. Nadmierne wymagania są przyczyną nerwic i tzw. fobii szkolnych, które patologizują proces uczenia się dziecka. „Przeżyte niepowodzenia wpływają na obniżenie samooceny, niewiarę we własne siły, na motywację do podejmowania dalszych wysiłków, i co za tym idzie     – na rezygnację z jakichkolwiek osiągnięć na tym polu.”[74]

Na proces pogłębionego zahamowania i ucieczek od szkoły oprócz błędów szkolnictwa wpływają także kary jakimi dysponuje placówka. Naganne oceny, uwagi do dziennika, wzywanie rodziców, brak promocji do następnej klasy – bardzo zniechęcają dzieci. Celestyn Freinet nazywa takie zjawisko „anoreksją szkolną”,          czyli brakiem łaknienia przebywania w szkole.

„Liczne badania nad nieletnimi przestępcami wskazują na niepowodzenia szkolne jako na pierwszy etap pojawiającego się niedostosowania społecznego.”[75]

      Prawidłowy rozwój jednostki mogą także zachwiać niekorzystne wpływy środowiska rówieśniczego. Najczęstszą formą oddziaływania są grupy rówieśnicze czy podkultury młodzieżowe.

„Każde społeczeństwo – pisze A. K. Cohen – podzielone jest na podgrupy, każda zaś z nich ma własne, specyficzne cechy myślenia i egzystencji. Przyswoić je można, tylko stając się członkiem jednej z tych podgrup; jest również rzeczą trudną uniknąć nabycia cech, o których mowa, jeśli się stale z daną grupą obcuje. Kultury te               w ramach innych kultur są podkulturami.”[76]

 Dzieci oraz młodzież odrzucona, bita, nieakceptowana, zastraszana, mająca problemy w szkole, odnajduje się właśnie w grupach rówieśniczych lub podkulturowych.

W grupach nieformalnych, tworzących się spontanicznie młodzież łączą wspólne cele, systemy wartości, autorytety. Uczestnictwo w grupie umożliwia im poczucie wspólnej tożsamości. Wiedzą, że są tam z osobami mającymi podobne problemy – co daje poczucie identyfikacji. Przynależność do takiej grupy choć w namiastce rekompensuje im poczucie bezwarunkowej akceptacji i współzależności.

Są jednak grupy, które selekcjonują swoich uczestników. Mam tutaj na myśli grupy o silnym oddziaływaniu dewiacyjnym jak np. zorganizowane grupy przestępcze.

Poprzez chęć należenia do grupy, zaistnienia w niej, zaimponowania współuczestnikom młodzież jest gotowa do wielkich czynów i  aktów      poświęcenia -  nawet gdyby było to niezgodne z panującym systemem wartości.

Im dłużej jednostka przebywa w grupie o charakterze patologicznym, tym bardziej maleją jej szansę na wyjście i ponowną socjalizację.

 

 

 

2.3. PRZEJAWY SPOŁECZNEGO NIEPRZYSTOSOWANIA